Teksty

Opowieść o Aesculapie


Książka o Szkole Narciarskiej Aesculap

W tym roku minie pięć lat od wydania „Opowieści o Aesculapie”. Warto przypomnieć o tym wydarzeniu i spotkaniu jakie odbyło się w Muzeum Karkonoskim z okazji wydania tej książki. Spotkanie prowadziła Dyrektor Muzeum Karkonoskiego Gabriela Zawiła. Powitano wszystkich gości z Prezydentem Miasta Jelenia Góra Marcinem Zawiłą i Starostą Powiatu Jeleniogórskiego Jackiem Włodygą na czele. Autor – Roman Prystrom przedstawił twórców Szkoły Narciarskiej Aesculap oraz opowiedział o swojej wielomiesięcznej pracy redakcyjnej nad książką. Podkreślił, że ważną rolę w tworzeniu albumu odegrało przepastne archiwum szkoły – niezliczona ilość dokumentów, tekstów i fotografii archiwizowanych w formie papierowej i elektronicznej.

A także kopalnia wiedzy, jaką stała się tworzona przez lata kronika stowarzyszenia. Teresa Rażniewska, współzałożycielka Aesculapa wiele mówiła o swoim mężu, jego pomysłach i planach tworzenia szkoły oraz bazy sportowej na Łysej Górze. O wspólnym uczestnictwie w życiu Aesculapa i pracy na rzecz dzieci i młodzieży – wdrażaniu projektów w życie. W myśl hasła wymyślonego przez Stanisława Rażniewskiego „Wychowanie przez góry dla gór”.

Oto fotoreportaż ze spotkania. Na zdjęciach widoczni są aktualni i byli członkowie stowarzyszenia. Miłośnicy sportów śnieżnych, zwolennicy aktywnego wypoczynku, dziennikarze, artyści, lekarze. Ludzie gór, zawodnicy, instruktorzy i nasi wychowankowie, którzy przez całe lata pokonywali kolejne stopnie wtajemniczenia, zdobywając coraz więcej umiejętności technicznych w jeździe na nartach.



Opowieść o Aesculapie” – Zwykła historia niezwykłych ludzi. Ad Rem, Jelenia Góra 2013, format A4, ss. 192. Książka opracowana została na podstawie materiałów Stanisława i Michała Rażniewskich przez Romana Prystroma. Opatrzona wstępem Prezydenta Miasta Marcina Zawiły; liczy 188 stron (oprawa twarda). Wydawcą jest Teresa Rażniewska. Książka zawiera między innymi ciekawy opis wydarzeń związanych z tworzeniem Aesculapa i jego bazy sportowej, sylwetek twórców szkoły, jak również osiągnięć na polu wychowawczym i szkoleniowym. Ilustrowana wieloma zdjęciami przedstawiającymi sugestywnie historię Szkoły i Klubu.


RECENZJA

Udostępniam również recenzję książki napisanej przez Romualda Witczaka.

To jest książka o współczesnych pozytywistach, którzy robiąc swoje, zbudowali dzieło gigantyczne. Niemożliwe do wykonania. W sferze materialnej to jest Mikrostacja Sportów Zimowych i Letnich na Łysej Górze w Dziwiszowie koło Jeleniej Góry. W Górach Kaczawskich. Czyli wcale nie w Karkonoszach, gdzie zazwyczaj jeździ się na narty. „Opowieść o Aesculapie” to porządnie i fachowo napisana książka, oparta na dokumentach, bogata ilustrowana zdjęciami. W niezwykle powściągliwy sposób ukazuje drogę rodzenia się i narastania tego dzieła. Najpierw był człowiek, który nie wiedział, że tego się nie da zrobić – Stanisław Rażniewski. Potem przekonał do pomocy żonę – Teresę Rażniewską, ona innych… A dalej poszło jak z tą kulą śniegową… Choć nie było tylko z górki… Od początku to nie miało być przedsięwzięcie biznesowe, oni mieli inne cele. Postanowili wychować pokolenie ludzi, którzy kochają góry i umieją z nich korzystać. W tym celu już latem zbierali dzieci i wozili je w góry, wędrowali z nimi po stokach, przygotowywali do nart. A kiedy spadał śnieg metodycznie uczyli jeździć. Przy wydatnej pomocy wielu ludzi dobrej woli w ciągu trzech dziesięcioleci stworzyli Stowarzyszenie Aesculap, posiadacza stoku z wielohektarowym obszarem ziemi, z licznymi wyspecjalizowanymi budynkami, z wyciągami, z urządzeniami do naśnieżania, z ratrakami, z końmi pod wierzch, nawet z hulajnogami, na których można zjeżdżać ze stoku latem… Ale najwięcej warte jest to, co stworzyli w sferze pozamaterialnej. Pozostawili mianowicie w sercach setek ludzi ślad nie do zatarcia – jedyną taką przygodę życia – symbiozę z górami poprzez narty. Stworzyli etos ludzi zaradnych, dobrze wychowanych i porządnie wychowujących następne pokolenie. Przejście przez szkołę Aesculapa dla każdego uczestnika było i jest nobilitacją. Pod hasłem „wychowanie przez góry i dla gór” kilka już pokoleń – przede wszystkim jeleniogórzan – zostało przekonanych do ruchu, do zdrowego, sportowego trybu życia. Niektórzy z nich zostali nawet sportowcami wyczynowymi z wynikami na skalę międzynarodową, choć wcale nie to było celem tego przedsięwzięcia, stało się tak przy okazji. Można też powiedzieć, że „przy okazji” mieszkańcy Jeleniej Góry i okolic mają zimą dobrze zorganizowany stok narciarski, z którego masowo korzystają, choć większość z nich nigdy do szkółek narciarskich Aesculapa nie chodziła. Aesculap jest fenomenem na skalę krajową. Czytajcie o nim koniecznie!

Romuald Witczak